portal logo

Bąki surowo zakazane


Malawi niewielkie państwo we wschodniej Afryce może stać się pierwszym krajem na świecie w którym można będzie zostać ukaranym przez Policję za... puszczanie bąków.

Tak twierdzi minister sprawiedliwości Malawi George Chaponda, który w najbliższych dniach ma przedstawić w parlamencie projekt ustawy o sądach lokalnych. Jeden z paragrafów ustawy mówi: „Winny wykroczenia jest ten, kto zanieczyszcza powietrze w miejscu publicznym tak, że przechodzenie w tym miejscu grozi zdrowiu lub dobremu samopoczuciu przechodniów”. W kilku wywiadach prasowych, radiowych i telewizyjnych min. Chaponda powiedział, że chodzi właśnie o bąki. - Jeśli masz ochotę puścić bąka, idź to toalety, nie rób tego w miejscu publicznym - tłumaczył zaledwie przedwczoraj w radiu. Informacja o nowej ustawie obiegła internet w ciągu ledwie dwóch dni. Zachodni korespondenci pofatygowali się więc do stolicy kraju Lilongwe, by porozmawiać z szefem resortu sprawiedliwości. Będąc w mieście dziennikarze zostali jednocześnie zaproszeni na spotkanie z prokuratorem generalnym kraju Anthonym Kamangą. Szef prokuratury uważa, że minister sprawiedliwości „zatracił zdrowy rozsądek”. - Nie mogę zrozumieć, jak rozsądna osoba może uważać, że da się wprowadzić w życie zakaz publicznego puszczania bąków - zdenerwował się prokurator. Według niego w projekcie ustawy chodzi po prostu o zanieczyszczenie powietrza poprzez np. palenie niebezpiecznych lub wysoce śmierdzących materiałów. Ale minister twierdzi, że to on ma rację. Przypominając, że sam jest prawnikiem, Chaponda tłumaczył w piątek w znanym talk-show stołecznego radia, że zakaz puszczania bąków będzie ścigany przez lokalne komisariaty. Zapytany przez dziennikarza, jak policjanci będą śledzić przestrzeganie tego konkretnego zapisu ustawy, minister odparł: - Tak samo, jak obecnie pilnują zakazu oddawania moczu w miejscu publicznym.

  • Dodaj na Facebook
  • Dodaj na nk
  • Dodaj na gg
  • Dodaj na Wykop
  • Dodaj na Twitter
  • Dodaj na Blip